TOKSYCZNI DZIADKOWIE!
By przeczytać artykuł kliknij TUTAJ
By zobaczyć materiał filmowy w DDTVN kliknij TUTAJ
****
Twórcze dziecko dzięki muzyce
O wpływie muzyki na zachowania człowieka napisano już wiele. Trudno nie zgodzić się z tym, że kojące, łagodne dźwięki uspokajają, łagodzą napięcia i stres. Jak dowodzą rezultaty badań, muzyka barokowa, w której brzmią naturalnie wysokie tony, działa korzystnie na pracę półkul mózgowych, zaś niektóre niskie dźwięki potęgują uczucie zmęczenia i nerwowość.
By dowieść, pobudzającego wpływu muzyki na procesy uczenia się, na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego stulecia zorganizowano pierwsze badania, rozszerzane przez następne dwadzieścia lat. Wyniki jasno ukazały korzystne działanie muzyki na naukę czytania, matematyki czy języków obcych. Badacze doszli ponadto do wniosku, że osoby słuchające muzyki klasycznej łatwiej koncentrują się, mają lepszą samoocenę, wykazują wyższy poziom kreatywności (zdolności twórczych) oraz umiejętności społecznych.
Dzięki muzyce rośnie poziom neuroprzekaźników, które odpowiadają za procesy uczenia się. Jeśli zatem muzyka tak skutecznie pomaga skupić uwagę i usprawnić zapamiętywanie, dlaczego nie zacząć wykorzystywać tego wpływu jak najwcześniej, jeszcze przed narodzinami dziecka?
Próbą odpowiedzi na powyższe pytanie są badania autorstwa J. P. Lecanuet z połowy lat dziewięćdziesiątych, opublikowane w książce „Musical Beginnings” pod redakcją I. Deliege oraz J. Sloboda. W okresie prenatalnym zmysł słuchu kształtuje się bardzo wcześnie, już w trzecim tygodniu tworzą się pęcherzyki słuchowe. Na początku drugiego miesiąca ucho wewnętrzne dziecka jest całkowicie uformowane, pod koniec drugiego miesiąca można rozpoznać specyficzny kształt małżowiny usznej. Dźwięki, które dziecko słyszy, wpływają na jego dalszy rozwój, już w szóstym tygodniu życia mały człowiek reaguje na odgłos serca mamy. Między 4 a 5 miesiącem ciąży, dziecko zaczyna reagować na bodźce dźwiękowe, które pobudzają je do największej aktywności przez cały ostatni trymestr ciąży. Jak wskazują wyniki badań, urozmaicone środowisko dźwiękowe, wyciszająca, zwłaszcza klasyczna muzyka, stymuluje wzrost połączeń międzynerwowych i pobudza centralne połączenia słuchowe. Innymi słowy, im bardziej różnorodne bodźce dźwiękowe oddziałują na nienarodzone dziecko, tym lepiej jego układ nerwowy dostosowuje się do ich odbioru i przetwarzania.
Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy dzieci odbierające muzyczne bodźce w okresie prenatalnym charakteryzują się wyższym niż przeciętny poziomem twórczości. Nie należy też bezrefleksyjnie wierzyć pojawiającym się coraz częściej doniesieniom o cudownym wpływie muzyki klasycznej na poziom zdolności czy inteligencji (np. tzw. „efekt Mozarta”), którym daleko do sprawdzonych hipotez naukowych. Aby sprawdzić zasadność tezy, głoszącej że bierne słuchanie utworów Mozarta zwiększa poziom inteligencji, w 2007 roku niemiecki rząd zlecił przeprowadzenie gruntownych analiz sprawdzających ów fenomen. Dowiedziono, iż większość przeprowadzonych wcześniej badań jest trudna do powtórzenia lub opisuje jedynie krótkotrwały, około 20 minutowy efekt, następujący po wysłuchaniu muzyki. Warto jednak pamiętać, że „czym skorupka za młodu nasiąknie..” i zamiast kakofonii przypadkowych dźwięków, podsuwać swoim maluchom wartościowe bodźce, których działanie może okazać się korzystne. Aleksandra Gajda Psychopedagog kreatywności, pracuje jako asystent w Pracowni Psychopedagogiki Kreatywności na warszawskiej APS. Prowadzi treningi kreatywności, komunikacji interpersonalnej i pracy z grupą oraz warsztaty efektywnego uczenia się, członek Polskiego Stowarzyszenia Kreatywności. |