Jak ubierać maluszka gdy za oknem śnieg i mróz?Zobacz materiał filmowy z udziałem pediatry Grażyny Jędrzejczyk i Doty Szymborskiej z portalu wczesnaedukacja.com PYTANIE NA ŚNIADANIE TVP2 TUTAJ Wirusy wokołoGórale na zakopiańskim stoku mówią: „Jak se nie wywrócisz, to se nie naucys”, od rodziny zaś słyszymy: „Musi swoje wychorować”. Nie ma nic gorszego niż widok szklistych oczek i rozpalone małe ciałko. Gdy choruje dziecko, ze zdenerwowania i troski chorują też rodzice.Chcielibyśmy ochronić naszego maluszka zarówno przed okropnościami świata dorosłych, jak i wszystkimi chorobami. Niestety, nie jest to możliwe. Jesienna pora to czas, gdy wirusy i bakterie szczególnie dają nam się we znaki.Wiele razy w portalu www.wczesnaedukacja.com pojawiały się wzmianki o wartości, jaką jest socjalizacja w grupie rówieśniczej. Już najmłodsze dzieci rozwijają się lepiej, gdy mają kontakt z rówieśnikami. Poprzez wyrywanie sobie nawzajem zabawek, wspólne obgryzanie grzechotek, sypanie piachem, dzieci poznają świat i innych ludzi. Nawet najbardziej oddany dziecku dorosły nie zastąpi kontaktu z rówieśnikami. Kontakt ten wiąże się również „wymianą” zarazków i bakterii.Rodzice często stają przed pytaniem czy pozwalać dziecku bawić się z innymi, gdy „w powietrzu” tyle wirusów. Często swoją odmowną decyzję tłumaczą tym, że to dla dobra dziecka, „żeby się nie zaraziło”. Oczywiście, prawdopodobieństwo, iż dziecko się zarazi, wzrasta, gdy ma kontakt z innymi ludźmi. Ale… Właśnie, tutaj, „ale” ma olbrzymie znaczenie. Ograniczenie kontaktów, wychodzenia, zapraszania innych dzieci doprowadzi do tego, że po „izolacyjnej” jesieni i zimie dziecko będzie zmuszone od nowa przyzwyczajać się do innych dzieci. Dodatkowo maluszka ominie wiele ważnych momentów z dziecinnego podwórkowego świata. Wychuchane maleństwo będzie potem bardzo chorowitym przedszkolakiem. Socjalizowane dziecko albo będzie dalej chorować jako przedszkolak, albo z tego wyrośnie- reguły nie ma żadnej. Z pewnością jednak będzie miało więcej wspomnień z dzieciństwa, zima nie będzie mu kojarzyła się z nudą, lecz z odwiedzinami kolegów i koleżanek. To, że przy tym zachodziła „wymiana wirusami” to już zupełnie inna kwestia. |